Kobieta w zawodzie taksówkarza

Zawód taksówkarz. Kilka ciekawych historii z życia miejskiego kierowcy w Krakowie

Każdy taksówkarz, który w zawodzie pracuje od dłuższego czasu, niejedno już widział i słyszał. W trakcie kursów zdarzają się zarówno miłe, jak i dosyć nieprzyjemne niespodzianki, a klienci chętnie dzielą się z kierowcami szczegółami z własnego życia. Właśnie dlatego w tej profesji tak wiele zależy od wyczucia i umiejętnego pogodzenia potrzeb pasażerów ze sztywnymi zasadami bezpieczeństwa. W poniższym artykule prezentujemy wypowiedzi trzech naszych taksówkarzy. Opowiadają oni autentyczne historie, które przytrafiły im się w trakcie pracy.

Spis treści:
Duże napiwki i zabawna wpadka
Kłótnie małżeńskie i zdrady
Historia znanej aktorki

Zawód, w którym możecie spodziewać się wysokich zarobków. Historia taksówkarza z Krakowa

Jarek w zawodzie taksówkarza pracuje od dwóch lat. W tym czasie zdążył już zebrać kilka ciekawych opowieści. Po Krakowie porusza się wygodną Dacią Sandero, o którą dba jak o własne dziecko – Jarek jest również mechanikiem. Prywatnie pasjonuje się piłką nożną i polskim rapem, o czym może rozmawiać godzinami.

– Rzadko zdarzają się długodystansowe kursy poza miasto, ale od czasu do czasu każdemu się trafia. Całkiem niedawno zawoziłem jednego pana do Częstochowy. To był biznesmen i śpieszył się na ważne spotkanie z inwestorem, a jego samochód nie chciał odpalić. Na początku zaproponowałem, że rzucę okiem, może uda mi się pomóc, bo z wykształcenia jestem mechanikiem, a na taksówce sobie dorabiam. Ale on stwierdził, że nie ma czasu i że najlepiej mu pomogę, jeśli trochę „docisnę gazu”. W trakcie podróży cały czas rozmawiał przez telefon, a na miejscu poprosił, żebym na niego poczekał – w sumie i tak mu się to opłacało. Wrócił po 1,5 godzinie szczęśliwy, bo przyklepał kontrakt na kilka milionów. Przy zapłacie pieniądze wyciągał z grubego zwitka banknotów, dorzucił jeszcze dwie stówy napiwku. Niektórym to się w życiu powodzi!

Pierwsze koty za płoty

– Bardzo dobrze pamiętam swój pierwszy dzień w pracy. Za kółkiem zawsze czułem się bardzo pewnie, ale wiadomo, nowa robota, człowiek nie chciał źle wypaść i się stresował. Po trzecim, czwartym kursie do samochodu wsiedli dwaj Brytyjczycy. Ukłonili się i podali mi adres. A ja, chociaż uczyłem się angielskiego, to ni w ząb nie mogłem zrozumieć, o jaką ulicę im chodzi. Obcokrajowcy nie umieją wymawiać polskich wyrazów. Prosiłem kilka razy, żeby powtórzyli, w końcu kazałem im przeliterować. „Aha! Szwedzka! No to jedziemy!”. I tak ich wywiozłem za centrum. Bo oni chcieli na Szewską, parę przecznic dalej. A mi się z nerwów cały ten angielski alfabet pomylił! Zorientowaliśmy się dopiero na miejscu. Oczywiście za całą eskapadę nie wziąłem ani grosza. Na szczęście panowie się tylko śmiali. Teraz jeśli mam problem ze zrozumieniem nazwy lokalizacji, zawsze proszę, żeby klient zapisał ją na kartce, zanim ruszę.

Taksówki zaparkowane na postoju

Kłótnie małżeńskie i zdrady. Co może spotkać zawodowego taksówkarza na ulicach Krakowa?

Zawód taksówkarza wymaga dużej cierpliwości, zdecydowania i ogłady. Nie wszyscy klienci zachowują się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Wyczucie, stanowczość i umiejętność szybkiego reagowania – wszystkie te zalety z pewnością charakteryzują pana Jerzego, który Kraków zna jak własną kieszeń. Pan Jerzy współpracuje z naszą korporacją od samego początku jej istnienia, wcześniej natomiast pracował jako taksówkarz niezrzeszony.
– Jechało kiedyś ze mną skłócone małżeństwo. Zanim wsiedli do taksówki, zdążyli się poszarpać na ulicy – kobieta okładała mężczyznę pięściami, a ten starał się ją na siłę wepchnąć do taksówki. Próbowałem interweniować, ale dziewczyna nie zgodziła się na pomoc. „To sprawa między nami, proszę się nie wtrącać!” – cały czas powtarzała. Jak zacząłem dzwonić na policję, to nieco ochłonęli i weszli do środka. – Gdzie jedziemy? – pytam się, ale na próżno. Jedno, że na Krowodrzą, drugie, że na Kurdwanów, nie mogą się dogadać, zmieniają zdanie. W końcu chłopak daje mi 50 zł i prosi, żebym poczekał. Zgasiłem wóz i wysiadłem zapalić – za postojowe zapłacili, stratny nie będę. Wracam, ci już spokojni, nawet się zdecydowali, gdzie ich zabrać. Tym razem na Prądnik. „Do kochanki jego jedziemy, proszę pana!”, mówi mi na wstępie. On cicho.

Cierpliwość przede wszystkim

– Najwyraźniej sobie ubzdurała, że mąż ją zdradza z jej najlepszą przyjaciółką. Gdy dojechaliśmy na miejsce, na Kluczborskiej to bodajże było, wypadła z taksówki jakby się paliło i do bramy. Dzwoni domofonem, wrzeszczy pod oknami „wyłaź, ty… taka owaka”, nie wypada przytaczać, co tam klęła. A to jeszcze dzień był, dzieci chodziły. Wychyliła się w końcu domniemana kochanka z okna i woła: „Basia, co ty, przestań”. Takie tam. A chłopak siedzi i tylko się patrzy. Daje mi drugi banknot i „pan poczeka”. Z 10 minut to trwało.
Wróciła do samochodu, trzasnęła drzwiami i ordynuje, że kurs do adwokata. „A którego, kochana?”. Ona nie wie. „Dobrego”. Na pl. Wszystkich Świętych powiedziałem, że dalej nie jadę. Bo w trakcie trasy zmieniła zdanie i chciała wracać się na Krowodrzą do jego matki. Przeszkadzała mi prowadzić, wyrwała chłopakowi komórkę i mi ją przed twarz podsuwała, żebym czytał SMS-y, rzekomy dowód zdrady. Jazgot straszny, uszy pękały. Mówię wam, co to za furiatka była. Szkoda, że kamery nie miałem, to bym nakręcił film i mojej kobicie pokazał. Ona seriale lubi tureckie. To by miała polski równie dobry.

Spotkałem tę kobietę raz jeszcze po kilku miesiącach, znowu wiozłem ją taksówką. I ona też mnie poznała! Faktycznie rozwiodła się z mężem, ale zaraz sobie wzięła drugiego. Oczywiście teraz też podejrzewa, że ten kolejny ją zdradza…

Celebrytki, aktorki i słynni muzycy. Zawód taksówkarza to możliwość poznania sław, które przyjeżdżają do Krakowa

Alina z Eko Taxi w Krakowie jeździ od niedawna. Wcześniej nie pracowała jako zawodowy kierowca. Na rozmowie kwalifikacyjnej urzekła nas pozytywnym nastawieniem i doskonałą wiedzą o mieście. Prowadzi własną firmę i ma swój samochód. Z naszą korporacją rozlicza się na zasadach ryczałtu. Pomimo małego jeszcze doświadczenia taksówkarka zbiera doskonałe opinie od klientów. Cechują ją też dyskrecja i dobre maniery, które w tej profesji są absolutnym wymogiem. Nam opowiedziała o ciekawej sytuacji, która przydarzyła jej się w zeszły Nowy Rok.

– Klienci nie zwierzają mi się aż tak często, jak innym kolegom. Zazwyczaj chcą usłyszeć coś o mnie. U nas w kraju ciągle jeszcze kobieta za kółkiem jest rzadkością. A szkoda, bo jesteśmy bardziej opanowane i nie jeździmy jak szalone. W każdym razie, w trakcie kursów mówię przeważnie ja. „Daje sobie pani radę łączyć pracę z domem?”, „Skąd pomysł, żeby pracować w takim męskim zawodzie?” – to najczęstsze pytania. Przyznaję, że nigdy nie spotkałam się z negatywnym podejściem, ludzie reagują bardzo dobrze, tylko są ciekawscy.

Buzia na kłódkę

– W Nowy Rok wiozłam z lotniska na Kazimierz znaną aktorkę serialową. Ulice puste, ale trasa dłuższa, więc podróż trwała z pół godziny. A artystka chyba chciała się komuś wygadać po sylwestrze, bo jak tylko wsiadła, to od razu zaczęła: kto się z kim przespał, kto dostał kontrakt przez łóżko, kto jest uzależniony od narkotyków… Sypała nazwiskami jak z rękawa, nic się nie przejmowała! A mi w to graj, lubię ploteczki, to jeszcze się jej podpytywałam. Nic więcej nie mogę powiedzieć, bo obowiązuje mnie dyskrecja. Ale co się nasłuchałam, to moje. Zrobiłam sobie też z nią zdjęcie i poprosiłam o autograf.

Podobne wpisy

  • Jakich zasad savoir-vivre warto przestrzegać w taksówce?

    Zasady savoir-vivre w taksówce są równie ważne jak w innych codziennych sytuacjach. Przygotowaliśmy poradnik, z którego dowiecie się, co zrobić, aby podróż upłynęła w przyjemnej atmosferze. Jak prawidłowo zamówić przejazd? Jakie miejsca zająć – z przodu, a może tylko z tyłu? Czy pozostawienie napiwku jest konieczne? No i… czy jedzenie w samochodzie jest dobrze widziane?…

  • Taxi na dworzec autobusowy w Krakowie

    Taxi na dworzec autobusowy w Krakowie jest bardzo dobrym rozwiązaniem, jeśli planujesz dalszą podróż z tego miejsca. Codziennie z dworca korzystają tysiące osób wybierających się w różne rejony kraju, a nawet poza granice Polski. Spośród dostępnych opcji dojazdu do tego obiektu, taksówka będzie się wiązała ze zdecydowanie największym komfortem. Możesz na to liczyć, wybierając pojazdy Eko Taxi.

  • Jak zostać taksówkarzem w Krakowie?

    Jeśli zastanawiasz się, jak zostać taksówkarzem w Krakowie, dobrze trafiłeś. Z tego artykułu dowiesz się, jak krok po kroku osiągnąć swój cel. Czy można wykonywać ten zawód bez własnej licencji i jakie cechy charakteru oraz umiejętności powinien posiadać dobry kierowca? Z naszego artykułu dowiesz się również, czy lepiej pracować w korporacji, czy założyć własną działalność….

  • Dlaczego warto rozpocząć pracę w Eko Taxi w Krakowie? Poznaj opinie naszych kierowców

    Praca na taxi w Krakowie to zajęcie wymagające, ale jednocześnie dające sporo satysfakcji – w tym również finansowej. Pozwala pogodzić rozwój zawodowy z innymi, prywatnymi obowiązkami, daje sporą swobodę czasową. W Eko Taxi ciągle poszukujemy osób, które chciałyby dołączyć do naszego zespołu, współtworząc jedną z najlepiej rozwijających się korporacji w kraju. Poznajcie opinie naszych kierowców,…

  • Taxi całodobowe w Krakowie

    Taxi całodobowe w Krakowie sprawdzi się zawsze wtedy, gdy potrzebujesz transportu po mieście i jego okolicach. Z takich taksówek możesz skorzystać w ciągu dnia, jeśli liczysz na duży komfort podróży, ale jeszcze więcej korzyści dostrzeżesz w kontekście przemieszczania się tak w godzinach nocnych. Jeśli szukasz firmy taxi, która oferuje usługi całą dobę i siedem dni w tygodniu, sprawdź koniecznie co ma do zaoferowania Eko Taxi.

  • Praca dla taksówkarza w Krakowie. Gdzie szukać?

    Praca taksówkarza w Krakowie może być naprawdę opłacalna i przy tym ciekawa. Właśnie dlatego tak wiele osób poszukuje teraz ofert zatrudnienia w tym zawodzie. Jeśli lubicie jeździć samochodem i jesteście kontaktowi, warto zastanowić się nad dołączeniem do Eko Taxi. A może jeździcie już od dawna taksówką i myślicie o przystąpieniu do korporacji? Zapraszamy! W poniższym…